Jestem
Opowiem
coś o sobie…
Mam na imię Wiola.
Od zawsze interesował mnie człowiek. Co sprawia, że jesteśmy właśnie tacy: wyjątkowi, różnorodni, odmienni?
To, co nas łączy, to życie – odtwórcze czarno – białe, w odcieniach szarości czy nasycone barwami – każdy postrzega na swój sposób i ma do tego prawo. Ma prawo też wybrać – drogę życia, jakby nic nie było cudem albo żyć, jakby cudem było wszystko.
Obserwowałam ludzi,
naturę, ich rytmy.
Zastanawiał mnie moment przemian, gdy z istotki pełnej radości powoli uchodzi szczęście, coraz bardziej obudowując się w dorosłość, która goni za szczęściem gdzieś na zewnątrz. Szukamy relacji, wybieramy właśnie takie, a zakochanie i tak najczęściej ma krótki termin ważności…
W przyrodzie wszystko jest ważne, cenne, właściwe. Jej geniusz jest prosty – dążenie do równowagi i harmonii, z szacunkiem i bez przekroczeń. To tutaj znajdują się odpowiedzi na wszystkie pytania, jeśli tylko umiemy je zadać.
Patrzę na człowieka szerzej,
wyczuwam jego nastrój, intencje, wiem, czy znajdziemy nić porozumienia, czy powinnam się wycofać, dać czas. To pierwsze narzędzie poznania nigdy się nie myli, choć było we mnie od zawsze – tylko do odkrycia – to intuicja. Nazwanie jej pozwoliło zgłębiać duchowość, dało odpowiedzi na ważne pytania, ułożyło puzzle życia w całość, bym odkryła zachwyt pięknem, rozumienie brzydoty, świadomość wyboru i nieprzypadkowości zdarzeń. Wczucie się w potrzeby i wnętrze drugiego człowieka pomogło dostrzec, że gdzieś tam w środku pod maską programów, jak niewygodnych ubrań – przybrał formę, choć ciągle jest miłością w pragnieniu.
Zrozumienie procesów,
które doprowadziły do postrzegania naszego życia przez indywidualnie stworzony filtr, umożliwia mi astrologia. To ona obnaża nasze cechy, talenty, predyspozycje, momenty zwrotne i podpowiedzi na najlepsze rozwiązania, by z każdego kryzysu wyjść wzbogaconym o wartość siebie. Pokazuje programy, te wszystkie trudne emocje, wzorce, zapisy w ciele (często w postaci chorób), których przemiana – jeśli sobie na to pozwolisz – rozświetli twoje życie, ciebie, bo przychodzisz tu dla siebie.
Pozbycie się programów –
choć ich części – jest krokiem milowym do poznania swojej głębi i autentyczności, korzystania z ogromu potencjałów, jakimi obdarował cię świat energetyczny. Human design jest tym narzędziem, które dodaje napędu do życia w pełni, gdy rozpoznasz swą aurę.
To czas,
by wreszcie objawiać sobą
wspaniałość stworzenia.
Światło w tobie
daje pozwolenie,
by inni lśnili, jak ty
Zawodowo…
Zawodowo jestem specjalistą laboratoryjnej diagnostyki medycznej z 21-letnim stażem. Z całym szacunkiem do wiedzy, jaką musiałam posiąść, wciąż pasjonowały mnie tematy, których zgłębianie dodawało skrzydeł.
Najbardziej intrygujące, gdy w wieku 46 lat „zdiagnozowałam” siebie:
– kim jestem – po co przyszłam – co mnie zbudowało – co przemieniłam – co odkryłam – co przede mną.
Dlatego jestem w tym miejscu
i nie przez przypadek, Ty jesteś właśnie tutaj

